Backstage to miejsce dla wybranych. Jeżeli chodzi o pokaz mody często panuje tam chaos i bitwa z czasem o perfekcyjne wykończenie i ostatni szlif. Czy jest tam czas i miejsce na sentymenty?

13 czerwca miała miejsce premiera filmu dokumentalnego Tomasz Ossoliński. Before the show, reżyserii Judyty Fibiger. Tomasz Ossoliński dla szerszej publiczności dał się poznać jako udzielający dobrych rad mentor w programie Project Runway. Prawdą jest też iż jest to wybitny polski projektant który zna się na szyciu jak mało kto z polskiej branży. Pozostaje w czołówce polskich projektantów od 20 lat, a słynie głównie z świetnie skrojonych i uszytych garniturów. Od początku wiedział w jaką stronę ma podążać jego kariera, dlatego już w wieku 16 lat zaprezentował swoją pierwszą kolekcje.
Film obrazuje przygotowania do pokazu, który swoją drogą jest jedynym pokazem dla nas wszystkich, dla szerokiej publiczności, bez fleszów i gwiazd, najważniejsza jest tutaj sztuka, moda sama w sobie. To historia o początkach kariery, udoskonalaniu swoich umiejętności, poszerzaniu wiedzy oraz ogromie pracy jaką trzeba włożyć w przygotowanie kolekcji.

Jeżeli jesteś na etapie w którym decydujesz się na podjęcie kariery projektanta, warto obejrzeć ten film, pamiętając że to historia z happy endem, co nie zawsze przekłada się na codzienne życie każdego z nas.
Bowiem w byciu projektantem nie chodzi o rysowanie projektów i przekazywaniu go dalej do realizacji, gdy Ty jako artysta cieszysz się wystawnym życiem w gronie bogatych przyjaciół.

Faktycznie jest wiele znanych osób które cieszą się stworzeniem kolekcji sygnowanym swoim nazwiskiem, nie dając nic od siebie poza pewnymi sugestiami lub co najwyżej własnym szkicem, ale to właśnie nazwisko gwiazdy sprzedaje produkt, więc od "brudnej" roboty są inni.
Wyjątkiem jest tu Victoria Beckham, która mimo iż zaczynała jako piosenkarka i żona piłkarza, bez wykształcenia, podjęła się próby stworzenia własnej marki odzieżowej, ale ciężką pracą i mimo początkowej krytyki, zdobyła uznanie w świecie mody. Victoria miała o tyle szczęścia iż była rozpoznawalna i mogła sobie pozwolić na zatrudnienie wykwalifikowanych konstruktorów, stylistów, czy też krawców ale co jeśli zaczynasz jako szary człowiek?

By być kimś musisz w tym świecie być wszystkim.

Ograniczeniem może być tylko Twoja wyobraźnia.

Jednocześnie być artystą, konstruktorem, krawcem, stylistą , sprzedawcą, menadżerem i posiadać ogrom wiedzy na temat całej masy innych kierunków. Będąc projektantem możesz tworzyć kolekcje użytkowe czyli tak zwane pret-a-porter lub haute cuture oraz artystyczne, często wykorzystywane w sesjach zdjęciowych lub wystawiane w galeriach sztuki. Możesz wyspecjalizować się w projektowaniu dodatków odzieżowych czy też bielizny, lub w wąskich kategoriach takich jak projektowanie sukienek wykonanych wyłącznie z czarnych tkanin.

Absolwenci są uzdolnionymi wykształconymi artystami, którzy nie potrafią sprzedać swoich małych dzieł sztuki.

Przygodę projektowania w Polsce można rozpocząć już na etapie szkoły średniej, mając do wyboru licea plastyczne oraz technika odzieżowe. Jest ich niewiele w kraju ale już na tym etapie można liznąć sztuki, czyli między innymi mody, poznać podstawy i zdecydować o dalszym rozwoju.

Następnym etapem są szkoły policealne specjalizujące się tylko i wyłącznie w kierunkach artystycznych oraz studia o kierunku projektowanie ubioru czy też kostiumografia.

Na tych kierunkach można wzbogacić wiedzę o między innymi takie przedmioty jak historia sztuki, historia tkanin i ubioru, projektowanie ubioru, konstrukcja i modelowanie odzieży, rysunek z natury, rysunek żurnalowy, rysunek techniczny, materiałoznawstwo, kreacja przestrzenna, techniki krawieckie, projektowanie komputerowe, fotografia mody, kostiumografia.
Warto wspomnieć, że pomimo całego przygotowania od strony zarówno artystycznej jak i technicznej, brak jest przedmiotów związanych ściśle z marketingiem.

Pomimo wielu możliwości nauki zawodu wiele osób wybiera projektowania bez wcześniej zdobytych kwalifikacji i w żaden sposób nie umniejsza im to zdolności i zdobytych sukcesów. Jednak należy pamiętać, że bez zdobytych kwalifikacji talent nie wystarczy - nadal trzeba posiadać ogromną wiedzę, umiejętności i być niezwykle przedsiębiorczym.

Początkowy projektant bowiem nie może pozwolić sobie na sponsorów, chyba że owym sponsorem będzie rodzina. Dobre tkaniny czasami osiągają niebotycznie wysoką cenę a wyposażenie pracowni w podstawowe maszyny i przybory kosztuję też nie małą sumę. Czasami trzeba stanąć przed wyborem rozwoju swojej artystycznej duszy a opłaceniem podstawowych rachunków.

Dylematy i podejmowanie ciągłych decyzji nie należą do przyjemnych rzeczy. Niekiedy trzeba podjąć decyzje czy uszyć jedną rzecz ale z wysoko gatunkowo naturalnej tkaniny, czy może całą kolekcje, ale z taniego poliestru lub czy szyć pojedyncze egzemplarze w jednym rozmiarze prosto do sprzedaży, czy podjąć współprace z wymagającym klientem, który już posiada swoją wizje projektu, nie dopuszczając Ciebie do kreatywnego rozwoju?

Zawód usłany różami.

Można by rzec, że Projektant mody to rzeczywiście zawód usłany różami, jednak nie zapominajmy że róża posiada także kolce, przez które należy przebrnąć, czasami przez zaciśnięte zęby ale jeżeli jesteś zdecydowany na taką ścieżkę kariery zdecydujesz się na wszystkie możliwe opcje, gdyż w każdej z nich istnieje możliwość rozwoju i zaistnienia w tej branży.

Każdy zawód ma swoje blaski i cienie, ale jeżeli się coś kocha jest to równoznaczne z akceptacją zarówno zalet jak i wad.

Karolina Sekuterska

Karolina Sekuterska

Poszukiwacz nieodkrytych skarbów na przeludnionej wyspie mody.